• Europa,  Podróże małe & duże

    Miasto nad Niemnem – Grodno

    W długi listopadowy weekend udało nam się ziścić plan odwiedzenia Grodna. Odkąd dowiedzieliśmy się o zniesieniu wiz na wjazd na teren Białorusi, postanowiliśmy wybrać się tam przy okazji pobytu u rodziny na Podlasiu. Z miejscowości skąd pochodzi Mateusz do Grodna jest mniej niż 90 kilometrów, więc szkoda by było choć raz nie skorzystać. I tak, 10 listopada, zamiast jeść już rogale Świętomarcińskie uciekliśmy daleko na wschód. Stwierdziliśmy, że jednodniowy trip w zupełności nam wystarczy na zobaczenie najciekawszych miejsc w Grodnie i na spróbowanie jakiś lokalnych przysmaków. Zanim jednak ruszyliśmy w drogę czekało nas trochę papierkowej roboty. Od listopada 2016 roku wprowadzono tzw. ruch bezwizowy w okolicach parku “Kanału Augustowskiego” i pobliskich…

  • Europa,  Podróże małe & duże

    Zielona kraina, czyli okolice Dublina w ekspresowym tempie (dzień II)

    Irlandia. Dzień drugi.  Plany, jak zawsze, były ambitne. Wstać o 6 i ruszyć w drogę. Ale jak mieliśmy to zrobić, skoro do 2 w nocy sączyliśmy napoje z dublińskimi gospodarzami? Ach, jak było miło! Zamiast 6-stej wyszła bodajże 8:30, ale za to z pyszną jajecznicą. Kto by nie brał takiej opcji? 🙂 My – jasna sprawa! Sobotnie atrakcje były już jako tako zaplanowane. Mogliśmy dalej zwiedzać Dublin i pić Guinessa, albo ruszyć w góry. I tak serce zwyciężyło nad rozumem. Mimo tego, że moje kolano nie było jeszcze w idealnym stanie po buszowaniu w Izerach, decyzja wcale nie była trudna. Cudownie jest mieć męża (lub żonę, co nie Ewa?), który w…

  • Europa,  Podróże małe & duże

    Zielona kraina, czyli okolice Dublina w ekspresowym tempie (dzień I)

    Jeszcze tydzień temu byliśmy w ferworze weekendowych wrażeń.  Pięknie i zielono, wszyscy mówili – i nie mylili się. Irlandia. ❤ Podróż tam przyszła nam do głowy w sumie przez przypadek. Wybraliśmy tę destynację jako tło na zaległą wygraną sesję zdjęciową, jednak niestety nie doszła ona (jeszcze) do skutku. Żeby się na ten temat dużo nie rozpisywać – pamiętajcie, by imię i nazwisko na karcie pokładowej było dokładnie takie samo jak w dowodzie. My już na pewno będziemy pamiętać. 😉 Ryan Air pozostawił nam niemały niesmak, no cóż. Kolejne prawie 48 godzin zrekompensowało nam niemiłe przygody w 200%! Wysiadamy. Jupi. Hurra. Ale zaraz, zaraz.. Coś tu chyba nie gra. W jakim…

  • Europa,  Podróże małe & duże

    Izery – jagodowy raj

    Rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady!  Hmmm… A co jeśli dla przeciętnego Kowalskiego z Wielkopolski Bieszczady to troszkę zbyt odległy temat? Dla mnie odpowiedź jest już teraz oczywista – Góry Izerskie. Izery, które dzielimy z naszymi czeskimi sąsiadami, są niskim pasmem górskim w Sudetach Zachodnich graniczącym z takimi miejscowościami jak Jakuszyce czy Szklarska Poręba, na pewno bliżej znanymi miłośnikom sportów zimowych. Samej mi kiedyś przyszło “biegać” w nartach na Polanie Jakuszyckiej – nigdy więcej. 🙂 To właśnie Góry Izerskie stały się naszą destynacją na krótki, bo tylko dwudniowy, wypad “za miasto”. Droga z Poznania do Jakuszyc zajęła nam około 4,5 godziny (byłoby troszkę krócej, gdyby nie pewien pan z suszarką…